![]() Do OTOZu zadzwoniła strasza pani, że na jej balkonie jaki¶ czas temu okociła się bezdomna kotka. Urodziło się pięć maluszków, ale cztery spadły z balkonu i nie przeżyły. Poprosiła by¶my zabrali rodzinkę do schroniska, ale że to wyj¶cie byłoby najgrosze z możliwych zaczęłam szybko szukać lokum tymczasowego dla kotków. Dzięki Bogu wzięła je do siebie moja kuzynka Gosia. Kocica miała jedzenia pod dostatkiem, a malutki mógł bezpiecznie rosn±ć. Po jakim¶ czasie udało nam się znaleĽć prawdziwy dom dla matki z synkiem. Kotki zamieszkały za Toruniem, a ich opiekunem jest teraz Mateusz oraz jego rodzice oczywi¶cie. Nie omieszkam dodać, że kocica ma na imię Lidka co jest dla mnie przemiłym wyróżnieniem :D
‹‹ Wstecz ‹‹ |