![]() Zostałam poproszona o znalezienie domu dla dorosłej kotki syjamskiej ponieważ dziecko włascicieli jest uczulone na koty. Poszłam zrobić jej zdjęcia by móc zacząć działać. Byli chętni, ale w domu kocicy nikt nie odbierał telefonów, więc sprawa przycichła. Jednak jedni z chętnych nie dawali za wygraną i tak po długim czasie udało nam sie dowiedzieć, że kocica została krótko po mojej wizycie oddana do schroniska dla zawierząt, a jej włąściciele wyjechali sobie na wakacje. Kocica w klatce była wyjątkowo agresywna i chyba tylko dlatego nikt jej aż przez miesiąc nie zabrał. Potwornie źle znosiła pobyt w schronisku, musiała bardzo cierpieć. Wtedy pojawili sie jej nowi rodzice. Przyjechali po nia z Warszawy i zabrali do siebie juz na zawsze. Koteczka odzyskała poprzedni stan psychiczny i juz wszystko jest dobrze. ![]() |