... ::: Uratowane zwierzaki - Ruda ::: ...

Ruda


    Ta kotka została wyrzucona przez swoich właścicieli pod jeden z bloków tuż przed
rozpoczęciem się prawdziwych zimowych dni. Powiedziała mi o niej karmicielka kotów.
Postanowiłam iśc tam z nią i zobaczyć jak żyje. Okazało się, że kicia śpi na okienku
piwnicznym niczym nie ochroniona od siedemnastostopniowego mrozu. Spedziła tam tak ok
miesiąc i nikt sie nad nią nie zlitował. Zrobiło mi się jej potwornie żal i tego samego
wieczoru wraz z koleżanką pojechałyśmy by ją stamtąd zabrać. Zamieszkała tymczasowo u
mojej kuzynki i była z tego powodu niezmiernie szczęśliwa. Kiedy zabrałam ją na
sterylizacją okazało się, że jest w ciąży. W związku z tym zabieg się trochę
skomplikował i zabrałam ją po nim do nsiebie do domu. Nie sposób w kilku słowach opisać
wdzięczność i charakter tej kici. Ocieranie się, mruczenie i siedzenie na kolanach to
jej ulubione zajęcia, a przy tym jest niesamowicie inteligentna. Potwiedzić to może jej
nowa Pani- Kasia z Warszawy. Dzięki Kasi Ruda (tak też ma na imię) już nigdy nie zazna
co to głód, mróz i ludzka obojętność.


Podziękowania dla:
mojej kuzynki Asi, dla koleżanki Mai, dla KasiD, dla mojej siostry, dla forumowiczów miau.pl
dla moejgo Tz'ta oraz oczywiście dla nowej właścicielki Kasi!


‹‹ Wstecz ‹‹


RUDA