![]() Maxi była kotką właściwie bezdomną.Ludzie, którzy uważali się za jej właścicieli nigdy nie wpuszczali jej do domu. Nawet kiedy urodzila młode musiała spać pod drzewkiem. Było tak do połowy października. Nie mogliśmy już patrzeć jak próbuje ogrzać kociaki i ochronić od deszczu swoim ciałem. Najpierw rodzice mojego chłopaka pozwolili jej zamieszkać w garażu w ciepłej budce, a potem gdy maluchom znleźliśmy dobre domy koteczka została wysterylizowana i zamieszkała w domu. Otrzymała imię Maxi i teraz miłościwie włada swoim królestwem. ![]() |