|
tygodnie. Był chory na koci katar, miał "tony" pcheł i w całym malutkim ciałku ogromne ilości wszołów. Gdy pokonalismy robaki i katar jedno oczko zaczęło się powiększać. Lekarz stwierdził jaskrę. Skończyło sie opercją usunięcia gałki ocznej. Teraz Ludwiczek jest już silnym, dorosłym kotem. Jest nieco ciamajdowaty, ale za to strasznie słodki i kochany.
Lidka (prezes fundacji) ‹‹ Wstecz ‹‹ |