|
jednej z bud na giełdzie handlowej. Gdy do nas trafiła nie potrafiła sama jeśc, mieściła się na jednej dłoni. Poniżej kilka słów od właścicieli Kici: " (...)jest pewien problem. Mianowicie Kicia jest tak interesujacym i zabawnym kotem, że o niej to mogłabym napisac mała opowieść a nie kilka słów. Kicia robi furore w wśród moich znajomych, opowiadania o niej cieszą się wielkim powodzeniem i powodują wybuchy śmiechu u mich koleżanek i kolegów. To barzdo zrównoważony psychicznie, serdeczny kotek. jest życzliwa, pogodna i bardzo kochająca. Ciągle okazuje nam sympatię. Budzi nas rano calusami w usta, nad ranem przychodzi no nas spać i mruczy z zadowolenia tak radośie, ze oczywiście nas budzi, aportuje kauczukowe piłeczki, strzela z gumki recepturki, asystuje nam przy zmywaniu. W zasadzie nie opuszcza nas na krok. jest zawsze tam, gdzie my. nie dalej iż pól metra, o ile nie bezpośrednio na nas. Chodzi przed nami lub za nami krok w krok, zrywa się ze snu, kiedy wstajemy z kanapy lub krzesła, brudzi do kuwety, tylko jak jestesmy w domu. Nigdy nie bylo w niej niczego nawet po naszej 12 godzinnej nieobecności. Chętnie korzysta z umywalki. Kladzie się w niej i wyczynia harce. Chowa się pod chodniczki i pelza nosząc je n plechach. wywolana - nie reaguje, udajac, ze jej tam nie ma, po czym wysuwa uszy i oczy, kontroluje nasza reakcje i czmyha pod chodniczek spowrotem. Drapie tylko drapak. Niczego nam nie zniszczyla, o nic nie ostrzy pazurkow. jest kochana. To nasza mała gwiazdeczka. Już sobie nie wyobrażamy, ze mogloby jej nie byc." Pani Marta z mężem
‹‹ Wstecz ‹‹ |