... ::: Uratowane zwierzaki - Kicia ::: ...

    Ta śliczna koteczka dwa dni głośno płakała na dachu
jednej z bud na giełdzie handlowej. Gdy do nas trafiła nie
potrafiła sama jeśc, mieściła się na jednej dłoni. Poniżej kilka
słów od właścicieli Kici:

" (...)jest pewien problem. Mianowicie Kicia jest tak
interesujacym i zabawnym kotem, że o niej to mogłabym napisac
mała opowieść a nie kilka słów. Kicia robi furore w wśród moich
znajomych, opowiadania o niej cieszą się wielkim powodzeniem i
powodują wybuchy śmiechu u mich koleżanek i kolegów. To barzdo
zrównoważony psychicznie, serdeczny kotek. jest życzliwa, pogodna
i bardzo kochająca. Ciągle okazuje nam sympatię. Budzi nas rano
calusami w usta, nad ranem przychodzi no nas spać i mruczy z
zadowolenia tak radośie, ze oczywiście nas budzi, aportuje
kauczukowe piłeczki, strzela z gumki recepturki, asystuje nam
przy zmywaniu. W zasadzie nie opuszcza nas na krok. jest zawsze
tam, gdzie my. nie dalej iż pól metra, o ile nie bezpośrednio na
nas. Chodzi przed nami lub za nami krok w krok, zrywa się ze
snu, kiedy wstajemy z kanapy lub krzesła, brudzi do kuwety, tylko
jak jestesmy w domu. Nigdy nie bylo w niej niczego nawet po
naszej 12 godzinnej nieobecności. Chętnie korzysta z umywalki.
Kladzie się w niej i wyczynia harce. Chowa się pod chodniczki i
pelza nosząc je n plechach. wywolana - nie reaguje, udajac, ze
jej tam nie ma, po czym wysuwa uszy i oczy, kontroluje nasza
reakcje i czmyha pod chodniczek spowrotem. Drapie tylko drapak.
Niczego nam nie zniszczyla, o nic nie ostrzy pazurkow.
jest kochana. To nasza mała gwiazdeczka. Już sobie nie
wyobrażamy, ze mogloby jej nie byc."

Pani Marta z mężem
































‹‹ Wstecz ‹‹