|
Dzieci często wykorzystują zwierzątka do zabawy. Tak też zrobiły z tymi dwoma tygryskami. Po zabawie odłożyły je do styropianowej, niczym nie wyścielonej budy dla bezdomnych kotów. Maluchy piszczały wołając matkę. Gdy je zabierałam nie potrafiły jeszcze same jeść i były bardzo słabiutkie. Miały rownież początek kociego kataru, który przeszedł tak szybko jak przyszedł po kilku dawkach leku ;) Po kilkunastu dniach okazało się, ze maja również tasiemca, ale i tego niemiłego gościa szybko sie pozbyliśmy. Żeby już wszystko skończyło się pięknie brakowało tylko domu. Oczywiście się znalazł i to dla obu jednocześnie! Maluszki dorastają razem u boku Doroty, Justyny, 2 kotów, psa oraz szczura Bazyla. Mają już inne imionka...
‹‹ Wstecz ‹‹ |