... ::: Uratowane zwierzaki - Biedny kocur ::: ...

    Pojawił się nie wiadomo skąd na terenie pewnej toruńskiej
firmy. Dobrzy ludzie dawali mu jeść i przejęli się jego losem.
Trafił do nas na kastrację z cichą nadzieją na znalezienie domu.
Był zabiedzony i strasznie zarobaczony (także tasiemcem). I tym
razem się udało. Zaadoptowali go Ci sami ludzie, którzy dali dom
"matce Julki". Teraz razem przechadzają się po rozległych polach.












‹‹ Wstecz ‹‹