|
Ta słodka i bardzo oryginalna piąteczka urodziła się w piwnicy. Miały szczęście bo kocicą zajęła się dobra dusza- Pani karmicielka. Zadzwoniła do mnie z prośba by poszukać im domówi i udało sie. Gdy podrosły pojechały do nowych właścicieli i tym samym nie dowiedza się co to bezdomne życie - na szczęście. Gdy były już gotowe pojechały do nowych WŁAŚCICIELI: foto 1 w Nakle foto 2 i 3 w Warszawie foto 4 w Gdańsku foto 5 w Krakowie
|